Dieta w zespole policystycznych jajników (PCOS)

7 minut czytania19 lutego 2026

Dieta w zespole policystycznych jajników (PCOS)

Coraz więcej kobiet słyszy diagnozę pod tytułem „zespół policystycznych jajników”. Czym właściwie jest PCOS i czy da się poprawić swój stan zdrowia odpowiednią dietą? Sprawdź w artykule.


Zespół policystycznych jajników – objawy

Zespół policystycznych jajników nie jest tak naprawdę typową jednostką chorobową. Jak wskazuje nazwa, jest to zespół objawów, które składają się na tę chorobę. PCOS bywa bardzo niespecyficzne i trudno jest ustalić jednoznaczne symptomy. Obecnie szacuje się, że ten problem dotyczy około 20% kobiet w wieku reprodukcyjnym. Sama nazwa tego schorzenia sugeruje nam, że chorują nasze jajniki, jednak nie do końca tak jest. W zespole policystycznych jajników najczęściej występują bardzo rzadkie owulacje lub ich brak, a także wysoki poziom tzw. męskich hormonów, czyli testosteronu, androstendionu i DHEA. PCOS to przede wszystkim zaburzenia hormonalne, które powodują swoisty obraz jajników podczas USG transwaginalnego (występowanie charakterystycznych pęcherzyków), a także:


nadwagę lub otyłość,

nadmierne wypadanie włosów,

trądzik,

hirsutyzm (nadmierne owłosienie),

brak miesiączki lub bardzo nieregularne cykle,

wysoki cholesterol całkowity (wskazuje na toczący się stan zapalny w organizmie),

wahania glukozy we krwi,

zmęczenie, ospałość, brak motywacji.

Często uważa się, że PCOS występuje wyłącznie u kobiet z nadwagą, jednak nie jest to prawda, ponieważ chorować może również kobieta o prawidłowej wadze ciała. Dodatkowo kobiety z policystycznymi jajnikami często zapadają na syndrom metaboliczny, co zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy, insulinooporności, a także chorób wieńcowych. Ponadto PCOS bardzo utrudnia zajście w ciążę i jej utrzymanie, dlatego tak ważna jest odpowiednia diagnoza i leczenie, aby bezpiecznie doczekać się zdrowego potomstwa.


Przyczyny PCOS

Występuje kilka czynników, które mogą wpłynąć na rozwinięcie się zespołu policystycznych jajników:


zaburzone proporcje hormonów LH i FSH – są to hormony regulujące cykl miesiączkowy,

kiepskiej jakości dieta, która powoduje duże wahania cukru we krwi,

wahania hormonalne mogą także być spowodowane toksynami środowiskowymi, przewlekłym stresem i innymi chorobami, np. tarczycy.

W gruncie rzeczy samo wystąpienie PCOS jest bardziej objawem i sygnałem, że w naszym organizmie szwankuje coś więcej. Dlatego warto przebadać się również pod kątem następujących chorób:


Insulinooporność lub hiperinsulinemia

Jest to jeden z ważniejszych czynników, które należy sprawdzić. Większość kobiet z PCOS ma również problemy z gospodarką cukrową. Kiedy insulina jest wydzielana w nadmiarze, wtedy:


jajniki są stymulowane do wydzielania większej niż potrzeba ilości testosteronu,

powstaje większa tendencja do gromadzenia tkanki tłuszczowej,

zostaje zaburzona praca przysadki mózgowej, co może prowadzić do chorób tarczycy,

zaburza pracę neuroprzekaźników, co może prowadzić nawet do depresji,

podwyższa się ciśnienie i poziom cholesterolu całkowitego.


Zmęczenie nadnerczy

Przewlekły stres, chroniczne infekcje, nieleczone latami stany zapalne, nietolerancje i alergie pokarmowe sprawiają, że nasze nadnercza zaczynają tracić kontrolę nad hormonami. Wszystkie sytuacje stresowe dla naszego organizmu powodują nadmierne wydzielanie kortyzolu, który mobilizując glukozę z zapasów w wątrobie, znacząco podnosi poziom insuliny. Dlatego przy PCOS bardzo ważne jest zwrócenie uwagę na pracę nadnerczy i zmiana stylu życia na mniej stresujący i regenerujący organizm.


Endometrioza

Endometrioza polega na nieprawidłowym umiejscowieniu błony śluzowej macicy. W normalnym cyklu miesiączkowym błona złuszcza się i jest wydalana razem z comiesięczną krwią. W przypadku endometriozy, tkanka pozostaje w środku, co może powodować różnego rodzaju torbiele, zmiany, polipy, a nawet nowotwory. Wszystko przez to, że przy PCOS następują zaburzenia hormonalne, dochodzi do zatrzymania miesiączki i endometrium nie pracuje prawidłowo.


Choroby tarczycy

Okazuje się, że PCOS może być wyzwalaczem chorób autoimmunologicznych, dlatego przy tym schorzeniu rośnie ryzyko zachorowania na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – Hashimoto. Zaburzenia hormonalne i zmęczenie nadnerczy mogą też spowodować, że nasza tarczyca będzie nadczynna lub niedoczynna.


Hiperprolaktynemia

Prolaktyna jest hormonem produkowanym przez przysadkę mózgową, bardzo ważnym dla wzrostu płodu, utrzymania ciąży i laktacji. Prolaktyna wpływa także na działanie układu odpornościowego i bierze udział w reakcji na stres. Jednak zbyt duża ilość prolaktyny u kobiety niebędącej w ciąży lub karmiącej prowadzi do nadmiernego owłosienia, przewlekłych bólów głowy i problemów z płodnością. W PCOS zaburzenia hormonalne są normą, dlatego w takim wypadku warto badać poziom prolaktyny (warto wykonać także badanie po obciążeniu MTC).


Zespół policystycznych jajników – jakie badania wykonać?

Aby poprawnie zdiagnozować PCOS, należy się przyjrzeć przede wszystkim gospodarce hormonalnej:


należy zbadać poziom LH, FSH, estradiol, progesteron, prolaktynę, DHEA, androstedion, testosteron, kortyzol, SHGB (jest to globulina, która wiąże hormony płciowe),

dodatkowo warto sprawdzić tarczycę (cały panel TSH, ft3, ft4, anty-TPO, anty-TG), krzywą glukozowo-insulinową, lipidogram,

dobrze jest również wykonać USG tarczycy i USG transwaginalne.

PCOS a dieta

Zdecydowanie dieta ma duży wpływ na łagodzenie objawów choroby i często jest możliwość (oczywiście przy odpowiednim zaadresowaniu przyczyny) całkowitego wyleczenia. Warto jednak pamiętać, że na efekty trzeba trochę poczekać, ponieważ gospodarka hormonalna bardzo powoli wraca do równowagi.



Zatem jak powinna wyglądać dieta przy policystycznych jajnikach?


Wyrzucenie z diety jedzenia prozapalnego, takiego jak gluten (lub nawet wszystkie zboża w przypadku nietolerancji bądź alergii), nabiał, cukier, roślinne tłuszcze (zbyt dużo omega-6).

Dbanie o jakość jedzenia, unikanie mięsa z marketów.

Eliminacja żywności wysokoprzetworzonej, fast-foodów, konserwantów, ulepszaczy smaku.

Zwiększenie ilości zjadanych warzyw. Bardzo pomocne są naturalne soki warzywne, które zawierają mnóstwo witamin i antyoksydantów.

Ograniczenie lub eliminacja picia kawy (jeżeli jest problem z nadnerczami).

Unikanie roślin strączkowych (szczególnie soi, ze względu na dużą zawartość fitoestrogenów, które są odpowiedzialne za przewagę estrogenową w organizmie).

Wprowadzenie regularnych, zbilansowanych posiłków, opartych o nieprzetworzone jedzenie (dobrej jakości mięso, warzywa, kasze, dobrej jakości tłuszcze).

Ograniczenie owoców do jednej porcji dziennie (w przypadku insulinooporności może być konieczne całkowite odstawienie owoców na jakiś czas).

W przypadku PCOS szczególnie ważne jest ograniczenie lub eliminacja nabiału, ponieważ powoduje on ogromne wyrzuty insuliny, a dodatkowo zawiera mnóstwo hormonów z innego źródła, które zaburzają delikatną gospodarkę hormonalną. To samo tyczy się jedzenia sklepowego mięsa, które jest nafaszerowane antybiotykami i hormonami.



I przede wszystkim – jedz! Kobiety mają dużą tendencję do diet niskotłuszczowych i dużych restrykcji kalorycznych. Takie postępowanie nie tylko nie pomoże w leczeniu, ale również pogorszy sytuację i huśtawkę hormonalną. Dobre tłuszcze (takie jak oliwa z oliwek, awokado, olej kokosowy, masło ghee) są po prostu niezbędne do prawidłowej syntezy hormonów i utrzymania równowagi między nimi. Restrykcje kaloryczne mocno uderzają w nadnercza i tarczycę, dlatego aby być zdrowym, trzeba po prostu jeść.


Suplementacja przy PCOS

Chciałabym napisać, że przy odpowiedniej diecie suplementacja nie jest konieczna, niestety tak nie jest. W obecnych czasach jedzenie jest coraz bardziej ubogie w witaminy i składniki odżywcze, dlatego wspomaganie z zewnątrz jest po prostu niezbędne (Więcej przeczytasz w artykule o suplementacji). W przypadku PCOS warto rozważyć następujące suplementy:


omega-3 – działa przeciwzapalnie i wpływa na prawidłową syntezę hormonów,

magnez,

witaminy z grupy B,

witamina D + K2,

cynk,

GLA – kwas gamma linolenowy (np. olej z wiesiołka, olej z ogórecznika) – spożywany w pierwszej fazie cyklu działa kojąco na organizm i wspomaga działanie hormonów,

siemię lniane – powoduje wzrost SHGB i tym samym przyczynia się do zmniejszenia poziomu testosteronu i zmniejszenia objawów jego nadmiaru.

Zmiany stylu życia

Sama dieta wiele nie zdziała, jeżeli nie zadbamy o pewne zmiany w naszym życiu. Przede wszystkim należy pamiętać o:


Redukcji stresu – i to nie chodzi tylko o stres w pracy, a o wszystko, co może stresować nasz organizm. Należy wyleczyć wszelkie stany zapalne (dobrze pamiętać o zębach!) i zakażenia. Warto też nauczyć się radzić sobie ze stresem w codziennym życiu. Stres powoduje wiele zaburzeń w naszym organizmie, m.in. upośledza trawienie, utrudnia wchłanianie składników pokarmowych, zaburza pracę wątroby. To wszystko wpływa na upośledzenie działania i syntezy hormonów oraz prowadzi do PCOS.

Regularnym ruchu – nie musi to być morderczy trening, ale codzienna dawka ruchu jest zbawienna dla naszego organizmu. Może to być spacer, rower, basen, bieganie – najważniejsze, aby codziennie się ruszyć. Regularna aktywność fizyczna poprawi wrażliwość na insulinę, a także wpłynie na redukcję tkanki tłuszczowej.

Unikaniu toksyn środowiskowych – przejdź na naturalne środki czystości, znajdź naturalne kosmetyki – to wszystko też ma wpływ na Twoją gospodarkę hormonalną!

Dbaniu o odpowiednią ilość i jakość snu. Zgraj się ze swoim biologicznym zegarem, kładź się między 22.00 a 23.00 i śpij ok. 8 godzin, a zobaczysz, że Twój organizm będzie się lepiej regenerował, a Ty będziesz się budzić bardziej wypoczęta i rześka. Sen odgrywa także dużą rolę w odpowiedniej wrażliwości insulinowej organizmu.

Jak już wspominałam, wystąpienie zespołu policystycznych jajników jest przede wszystkim objawem, dlatego niezwykle ważne jest zaadresowanie przyczyny problemów hormonalnych. Wtedy można podjąć kurację, która poprawi stan całego organizmu, wyciszy stany zapalne oraz poprawi zdrowie i samopoczucie.

Jak pozbyć się refluksu żołądkowo-przełykowego?

7 minut czytania19 lutego 2026

Jak pozbyć się refluksu żołądkowo-przełykowego?

Uczucie pieczenia w przełyku, nudności i palący ból za mostkiem, często pojawiające się po obfitym posiłku lub podczas leżenia – to popularne objawy refluksu żołądkowo-przełykowego. Co je powoduje i jak im zapobiegać? Dowiesz się z poniższego artykułu!


Co to jest refluks, jakie są jego przyczyny i objawy?

Refluks żołądkowo-przełykowy i zgaga to pojęcia, które opisują cofanie się kwasu żołądkowego i treści żołądkowej do przełyku. Refluks jest dość powszechnym problemem w obecnych czasach. W rzeczywistości większość dorosłych go doświadcza, jednak u niektórych zwyczajnie przybiera charakter przejściowy i po prostu mija. Szacuje się, że 5-10% Polaków doświadcza refluksu każdego dnia. Czynniki, które zwiększają ryzyko wystąpienia refluksu, są następujące:


otyłość,

obecność przepukliny rozworu przełykowego,

ciąża,

palenie tytoniu,

stosowanie pewnych leków (także tych, które mają rzekomo zniwelować refluks), ale głównie niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), pigułki antykoncepcyjne, progestagen, aspiryna, leki stosowane w astmie (teofilina), leki psychotropowe (diazepam), a także wiele innych,

stres,

nadmierne spożycie kawy,

spożywanie alkoholu,

spożywanie nabiału – mleko, twarogi, serki, jogurty, maślanki, kefiry, sery i inne produkty nabiałowe.

Mówi się, że refluks jest spowodowany nadmierną obecnością kwasu żołądkowego, jednak zwykle jest to nieprawda. Chodzi o fakt, że kwas żołądkowy znajduje się w niewłaściwej przestrzeni. Przyjrzyjmy się anatomii.



Kiedy przełykamy kęs pokarmu, przechodzi on przez „rurkę” zwaną przełykiem. W dolnej części przełyku, gdzie znajduje się żołądek, mamy również dolny zwieracz przełyku. Pozostaje on zamknięty, dopóki nie pojawi się ciśnienie z góry, wywołane obecnością kęsa pokarmu. Jedzenie, które połknęliśmy, próbuje dostać się po prostu do żołądka celem dalszego trawienia i wówczas zwieracz otwiera się od góry. Jeżeli zjemy za dużo (dojdzie do przejedzenia), a żołądek będzie pełen, dolny zwieracz przełyku otworzy się również od dołu. Każdy z nas może sobie przypomnieć taką sytuację, gdy zjedliśmy za dużo, niż powinniśmy i doznaliśmy potem refluksu. Ciąża może wywołać podobny skutek jak przejedzenie – jest to spowodowane ciśnieniem, czyli naciskiem treści pokarmowej.


Co więcej, refluks może wynikać także z fizjologii człowieka. Jeżeli nie ma ciśnienia z dołu lub z góry zwieracz jest zamknięty dzięki obecności kwasu żołądkowego o odpowiednio niskim pH. Jeżeli nie ma odpowiedniej ilości kwasu żołądkowego, zwieracz zaczyna się otwierać. Wówczas dochodzi do rozprzestrzenienia się kwasu ku górze (ku przełykowi) i w ten sposób doświadczamy uczucia pieczenia. Innymi objawami refluksu żołądkowo-przełykowego mogą być:


krwawienia z przełyku,

kaszel,

ból w klatce piersiowej,

kwaśny posmak w ustach,

świszczący oddech,

palpitacje serca.

Refluks – leczenie

Co zwykle robimy w takiej sytuacji? Podajemy leki (inhibitory pompy protonowej – IPP) blokujące kwas żołądkowy, które zmniejszają jego produkcję. Mogą one przynieść ulgę, ale niestety... zwykle zaostrzają problem i prowadzą w dłuższej perspektywie do następujących skutków ubocznych:


niedokrwistość,

niedobór żelaza,

niedobór witamin z grupy B (głównie B12),

niski poziom wapnia,

niski poziom magnezu i w konsekwencji: zmęczenie, ospałość, skurcze (np. łydek),

występowanie biegunek.

Ciekawym faktem jest to, że leki blokujące wydzielanie kwasu żołądkowego (IPP) zostały stworzone do krótkotrwałego stosowania, tymczasem... stosujemy je niemalże regularnie i przez kilka miesięcy, a nawet lat.


Znalezienie przyczyny refluksu i odpowiednia suplementacja

Kwas solny (inne nazwy to kwas żołądkowy, kwas chlorowodorowy) jest związkiem chemicznym wytwarzanym przez komórki okładzinowe żołądka. Do wytworzenia kwasu komórki okładzinowe potrzebują bardzo dużo energii. Nasze ciało ma pH na poziomie 7, tymczasem optymalne pH żołądka ma wartości 1-2. Wyobraźmy sobie, ile energii potrzeba, by obniżyć poziom pH z 7 do 1-2! Wraz z wiekiem ilość wydzielanego kwasu żołądkowego zmniejsza się przez to, że komórki okładzinowe nie są już tak wydajne (z tego powodu dzieci bardzo rzadko doświadczają refluksu).



Nie mamy żadnego skutecznego sposobu na to, by utrzymać identyczne wydzielanie kwasu przez całe życie, a idąc dalej, by zwieracz żołądka był zamknięty wtedy, gdy powinien. Jeżeli do tego dołożymy nietolerancje pokarmowe, przerost bakterii Helicobacter pylori, stres czy nieszczelne jelito, wówczas stwarzamy idealne środowisko do chronicznie występującego refluksu. W ten sposób refluks żołądkowo-przełykowy nie jest przyczyną, a staje się objawem nieprawidłowo działającego układu pokarmowego na wielu płaszczyznach. Całe szczęście, poprzez odpowiednie odżywianie i suplementację jesteśmy w stanie nad nim zapanować. Aby rozwiązać problem, należy spojrzeć na refluks holistycznie i powiązać ze sobą wiele faktów (m.in.):


wyeliminować produkty, których nie tolerujemy lub występuje na nie alergia,

zdiagnozować przerost Helicobacter pylori i przywrócić równowagę bakteryjną.

Następnie musimy zająć się właściwą pracą żołądka poprzez zachęcenie go do wytwarzania odpowiedniej ilości własnego kwasu żołądkowego. Czasami sprawa jest prosta i wystarczy uzupełnić kwas solny przy pomocy suplementacji betainą HCL w każdym posiłku. Jeżeli poczujemy pieczenie albo ciepło w żołądku i kołatanie serca, wówczas jest to znak, że mamy wystarczającą ilość kwasu żołądkowego i należy przerwać suplementowanie. Z biegiem czasu żołądek zacznie sam produkować kwas. Lecz uwaga! Jeśli zdiagnozowano wrzody żołądka lub zapalenie jego błony śluzowej, wówczas nie należy przyjmować betainy, dopóki nie zostanie to wyleczone. Wrzody i zapalenie są jak rany na żołądku, a zastosowanie kwasu byłoby dolaniem oliwy do ognia.


Refluks żołądkowo-przełykowy a dieta

Poza uzupełnieniem kwasu solnego, jak również enzymów trawiennych, których niedobór często towarzyszy refluksowi, ważne jest to, co jemy, aby poprawić trawienie. Warto zainteresować się produktami, które usprawniają pracę żołądka. Zatem co jeść przy refluksie? Wypróbujmy przede wszystkim:


naturalny ocet jabłkowy, który stymuluje wydzielanie soków żołądkowych – najlepiej podawać go kilkanaście minut przed posiłkiem rozcieńczając z wodą,

gorzkie potrawy,

cytryny, limonki,

mniszek lekarski,

karczochy,

brokuły i inne zielone warzywa,

świeży sok z kapusty.

Jeżeli jesteś otyły lub masz nadwagę, powinieneś skupić się na redukcji tkanki tłuszczowej. Osoby z nadwagą mają zwiększone ciśnienie napierające na zwieracz, a także często zbyt małe wydzielanie kwasu solnego. Tytoń i alkohol również nasilają refluks. Warto rozważyć rzucenie palenia i wykluczyć konsumpcję procentów, a zobaczysz, jak poprawi się Twoje trawienie.



Aby wesprzeć pracę komórek okładzinowych żołądka, dobrze jest uzupełnić jadłospis przy refluksie o takie produkty i potrawy jak:


rosół na kościach i mięsie (ze względu na glutaminę),

olej rybi, kwasy omega 3,

krewetki, ostrygi, skorupiaki (ze względu na obecność cynku),

czosnek (naturalny antybiotyk),

kiszone produkty (ogórki, kapusta kiszona),

awokado (ze względu na obecność dobrych kwasów tłuszczowych i magnezu),

banany (ze względu na magnez i potas).

Świerzbiec właściwy (mucuna pruriens) jest również ciekawym suplementem, który warto rozważyć w trakcie leczenia refluksu. Oczywiście nie ma tutaj jednego schematu i należy przyjrzeć się indywidualnej jednostce, co może być przyczyną, co daje objawy refluksu itd. Dopiero potem należy zastosować konkretny plan działania, który w ostateczności pozwoli zapomnieć, czym jest zgaga i uczucie nadkwasoty.



Właściwa flora bakteryjna jelit ma również kluczowe znaczenie w tym schorzeniu. Zazwyczaj zalecam przy refluksie codzienne suplementowanie probiotyków przez minimum miesiąc. Nie wskazuję konkretnych – tutaj trzeba dostosować szczepy indywidualnie do jednostki.


Zioła na refluks

A co wtedy, gdy przyjmujemy IPP i chcemy je odstawić, by zająć się problemem poprzez żywienie? W momencie odstawiania blokerów wydzielania kwasu solnego możemy doświadczać silnego i długotrwałego refluksu, gdyż wciąż tłumiony kwas solny „uderza” w otwarty zwieracz żołądka. Istnieje wiele substancji, które pozwolą złagodzić ten stan przejściowy i są to naturalne wyciągi z ziół, takie jak slippery elm (wiąz czerwony), a także DGL (deglirycyzowany wyciąg z korzenia lukrecji). Zioła te działają kojąco na nasz przewód pokarmowy i redukują stan zapalny. Prostym sposobem jest również popijanie herbaty rumiankowej.


Wyeliminowanie stresu

Bardzo ważnym krokiem w celu zażegnania na dobre refluksu jest nauka radzenia sobie ze stresem. Refluks żołądkowo-przełykowy występuje najczęściej w sytuacjach stresowych. Znajdźmy przyczynę stresu, nauczmy się kontrolować emocje, a niekiedy rozważmy zmianę pracy, otoczenia, a nawet partnera. Stres jest największym wrogiem naszego zdrowia. Warto pomyśleć także nad uczestnictwem w zajęciach jogi, stretchingu, medytacji czy po prostu robić regularne spacery i znaleźć własny sposób na relaks, wyciszenie, odpoczynek. Nie bójmy się także skorzystać z pomocy psychologów i terapeutów, którzy mogą wskazać nam praktyczne metody zarządzania i radzenia sobie ze stresem w naszym życiu, dostosowane do naszej osobowości.

Dieta zasadowa (alkaliczna), czyli sposób na odkwaszenie organizmu

5 minut czytania19 lutego 2026

Dieta zasadowa (alkaliczna), czyli sposób na odkwaszenie organizmu

Ciągle czujesz się zmęczony i senny? Masz problemy z koncentracją, a może dokucza Ci zgaga, wzdęcia i niestrawność? Wypróbuj dietę alkaliczną, która pomaga przywrócić równowagę kwasowo-zasadową. Sprawdź, co powinno się w niej znaleźć, a co warto wykreślić z jadłospisu, aby uniknąć zakwaszenia organizmu i poprawić samopoczucie.


Na czym polega dieta alkaliczna?

Na podstawie wyników swoich badań Robert O. Young doszedł do wniosku, że prawidłowe pH, czyli stężenie jonów wodorowych we krwi mieści się w przedziale 7.35-7.45. Na zbyt niskie pH najczęściej wskazują nudności, zawroty i bóle głowy, obniżona odporność, nieprzyjemny posmak w ustach, zmęczenie oraz osłabienie. Wspomnianym objawom niejednokrotnie towarzyszą zmiany skórne, niestrawność, nadpobudliwość i worki pod oczami. Wiele osób skarży się też na skurcze łydek, chroniczny katar, problemy z włosami i paznokciami.



Niższy niż wspomniany wcześniej wskaźnik pH wskazuje na zakwaszenie organizmu, co z kolei zwiększa ryzyko nowotworów, osteoporozy, cukrzycy i przedwczesnego starzenia się skóry. Z biegiem czasu silne zakwaszenie może również prowadzić do tocznia, gruźlicy, stwardnienia rozsianego, chorób układu krążenia czy dny moczanowej. Aby tego uniknąć, warto wzbogacić swój jadłospis o produkty odkwaszające organizm.



Doktor mikrobiologii i naturopatii Robert O. Young twierdzi, że poziom pH nie zależy od składu samego posiłku, lecz chemicznych produktów ubocznych, wytwarzanych podczas trawienia i wchłaniania żywności. Za przykład podaje cytryny i znajdujące się w nich kwasy organiczne, które nadają im kwaśny smak. Tłumaczy, że w trakcie jedzenia owoców cytrusowych powstają związki alkaliczne, które skutecznie neutralizują toksyczne kwasy.



Zdaniem amerykańskiego naukowca warto skupić się na substancjach, w których znajdują się związki zasadowe lub kwasowe, zamiast liczyć kalorie i makroskładniki. Zwolennicy diety alkalicznej twierdzą, że utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej jest niezbędne do osiągnięcia prawidłowej wagi i dobrego stanu zdrowia.


Dieta zasadowa – produkty dozwolone i zakazane

Dieta alkaliczna bazuje na owocach, warzywach, orzechach i migdałach. Do produktów odkwaszających organizm zaliczamy też kiełki roślin, pestki dyni, nasiona, zioła, oleje tłoczone na zimno i niegazowaną wodę mineralną.



Dozwolone są niektóre ziarna (kasza gryczana, komosa ryżowa), oliwa z oliwek, olej lniany i rzepakowy, ponieważ najprawdopodobniej nie wpływają na pH organizmu. Zwolennicy diety odkwaszającej przypominają, że 80% jadłospisu powinny stanowić produkty zasadowe, a 20% o odczynie kwaśnym.



Aby uniknąć zakwaszenia organizmu, należy natomiast ograniczyć mięso, ryby, nabiał, kawę, czarną herbatę i alkohol. Ponadto powinieneś wykreślić z jadłospisu gotowe sosy, zupy w proszku, rośliny strączkowe, cukier i przetworzoną żywność. Zwolennicy diety zasadowej unikają też jajek, mleka krowiego, gorącej czekolady, słodkich napojów gazowanych i większości zbóż.


Suplementy na odkwaszanie organizmu

Robert O. Young zachęca również do przyjmowania odpowiednich suplementów, do których zalicza sole alkaliczne, zielone napoje i krople. Warto także wspomnieć o proszku zasadowym, przywracającym naturalne pH. Produkt jest bogaty w selen, wapń, potas, magnez czy molibden. Ponadto stanowi dobre źródło żelaza, miedzi, cynku i witaminy C. Zanim wybierzesz proszek zasadowy, upewnij się, że nie ma w nim sodu, w przeciwnym razie może zaburzyć pracę nerek. Podczas stosowania wspomnianego produktu pij przynajmniej 1,5 l wody i 0,5 l innych płynów, takich jak napary ziołowe czy słaba herbata. W ten sposób zadbasz o właściwe nawodnienie organizmu. Zastanawiasz się, jak stosować proszek zasadowy? Wystarczy, że wymieszasz go z wodą. W zależności od stopnia zakwaszenia organizmu taka kuracja powinna trwać przynajmniej 3 miesiące, warto ją powtarzać 2-3 razy w roku.



Z kolei krople alkaliczne składają się z węglanu potasu, wodorowęglanu sodu i wodorotlenku potasu. Dodaje się je do płynów, aby otrzymać roztwór zasadowy. Proponowany produkt zwalcza pasożyty, bakterie, pleśnie i drożdże. Ponadto skutecznie chroni organizm przed kwasami dostarczanymi z pożywieniem.



Warto również wspomnieć o solach alkalicznych, będących kombinacją węglanu magnezu, wodorowęglanu sodu, węglanu wapnia i wodorowęglanu potasu. Maksymalizują korzyści wynikające z przestrzegania diety odkwaszającej. Można ich użyć do zalkalizowania posiłków, wody i innych napojów. Sprawdzą się również doskonale jako dodatek do kąpieli, środek do czyszczenia zębów i płukania jamy ustnej.


Dieta zasadowa – jadłospis tygodniowy

Poniedziałek


Śniadanie: komosa ryżowa na mleku kokosowym z nasionami chia, truskawkami, migdałami i daktylami

Drugie śniadanie: pomarańcza

Obiad: sałatka słodko-słona

Podwieczorek: 1/2 szklanki suszonych owoców i prażonych orzechów

Kolacja: pieczony kurczak z pieczonymi ziemniakami i pasternakiem oraz zieloną sałatą polaną oliwą z oliwek i octem jabłkowym

Wtorek


Śniadanie: tost z awokado, świeżymi ziołami i pomidorami

Drugie śniadanie: sałatka z białej kapusty i limonki polana z sosem sezamowo-cytrynowym

Obiad: zupa dyniowa z dzikim ryżem

Podwieczorek: mieszanka orzechów i owoców

Kolacja: makaron z cukinii z sosem pomidorowym i marchewką

Środa


Śniadanie: budyń kokosowy z nasionami chia, orzechami i owocami

Drugie śniadanie: sałatka z arbuza i mięty

Obiad: szaszłyki warzywne

Podwieczorek: koktajl z pomarańczy, banana i szpinaku

Kolacja: pieczony bakłażan polany oliwą z oliwek

Czwartek


Śniadanie: kasza jaglana z jabłkiem i cynamonem

Drugie śniadanie: sałatka z rukoli z pomidorkami koktajlowymi i dressingiem bazyliowym

Obiad: gulasz warzywny z cukinią, papryką, pomidorami i kaszą gryczaną

Podwieczorek: sałatka grecka z oliwkami

Kolacja: makaron z cukinii i pesto bazyliowe

Piątek


Śniadanie: pieczywo pełnoziarniste z serem i pomidorami

Drugie śniadanie: 1/2 szklanki jagód

Obiad: zupa miso z tofu

Podwieczorek: garść daktyli

Kolacja: chłodnik z awokado i ogórków

Sobota


Śniadanie: gryczane pancakes z jagodami

Drugie śniadanie: 1 mango

Obiad: sałatka meksykańska z komosą ryżową i tempeh

Podwieczorek: garść suszonych moreli

Kolacja: kalafior zapiekany z batatami i miętą

Niedziela


Śniadanie: płatki owsiane z jabłkami i masłem migdałowym

Drugie śniadanie: kokosowy pudding chia z mango

Obiad: makaron soba w sosie tahini

Podwieczorek: 1 banan

Kolacja: risotto z dzikim ryżem i warzywami

Kontrowersje wokół diety alkalicznej

Nie ma zbyt wielu dowodów na to, że jedzenie może zmienić pH krwi, a przez to poprawić ogólny stan zdrowia i samopoczucie. Chociaż dieta alkaliczna bazuje na zdrowych produktach, z drugiej strony wymusza rezygnację z roślin strączkowych i ryb. Zanim zmienisz sposób odżywiania, koniecznie skontaktuj się z lekarzem. Zleci odpowiednie badania, a następnie dostosuje jadłospis do Twoich potrzeb żywieniowych.

Dietetyk w firmie cateringowej

3 minuty czytania19 lutego 2026

Dietetyk w firmie cateringowej

Gdy zgłasza się do mnie firma cateringowa z prośbą - "Pani Natalio, prosimy o jadłospisy z daniami do pudełek" - zazwyczaj dostaję kilka wytycznych. Poza tym, że jadłospis ma być odpowiednio zbilansowany, często też zostaję poproszona o to by dania były wyszukane, z takimi składnikami, z których konsument normalnie nie korzysta. Często firmy cateringowe chcą świadczyć najwyższą jakość usług kosztem niższych zysków. Ale czy tylko to jest ważne w idei jedzenia z pudełek?


Kwalifikacje niezbędne do opracowania diety

Warto mieć na uwadze, że za każdym daniem w jadłospisie stoi (powinien stać) dietetyk, który tak obmyślił dany jadłospis i dania w nim zawarte aby i konsument był zadowolony i firma cateringowa nie ponosiła strat przy jego produkcji. Jeśli więc zdecydowałeś się na usługi cateringu dietetycznego, to koniecznie upewnij się, że firma korzysta z usług dietetyka. To ważne, gdyż odpowiednio wykwalifikowany dietetyk jest w stanie prawidłowo zbilansować dietę przeznaczoną „do pudełek”, ale co również istotne będzie mógł zmodyfikować jadłospis wg Twoich potrzeb i sugestii tworząc jadłospis indywidualny. Poza tym jeśli zdecydowałeś się na catering dietetyczny, ponieważ chcesz zgubić kilka kilogramów to dietetyk powinien oznaczyć Twoje dzienne zapotrzebowanie energetyczne i wówczas wskazać wariant usługi jaką zaleca - np. jadłospis pokrywający 1500 kcal/dziennie. Jest to niezwykle istotne, bo tylko wtedy będziesz mógł odnieść sukces w walce z nadmiernymi kilogramami. Kolejną korzyścią wynikającą ze współpracy firmy cateringowej z dietetykiem, jest fakt, że dietetyk odpowiedzialny jest za oznaczenie alergenów, to ważne dla osób cierpiących na nietolerancje czy alergie. Jeśli nie masz możliwości codziennego kontaktu z dietetykiem warto zwrócić uwagę czy inny pracownik firmy pozostaje do Twojej dyspozycji.


Współpraca z firmami oferującymi catering dietetyczny

Współpraca firma cateringowych z dietetykami to jedna z większych korzyści, świadcząca o dobrze prosperującej firmie cateringowej. To olbrzymia odpowiedzialność żywić ludzi, dlatego firmy cateringowe często tworzą dodatkowy, nieplanowany etat dla dietetyka. Znajomość dietetyki obejmuje bardzo szeroki zakres wiedzy począwszy od żywienia człowieka przez technologię żywności a kończąc na elementach medycyny. Stąd też posiadanie w swoim teamie dietetyka to dla firmy cateringowej olbrzymi plus wiążący się z profesjonalizmem i renomą. Czego firma cateringowa może oczekiwać od dietetyka? Przede wszystkim warto prowadzić ciągłą współpracę z dietetykiem. Oczywiście po dłuższym czasie prowadzenia cateringu baza dań i zbilansowanych jadłospisów będzie już spora. Często jednak konsumenci oczekują pierwszej, a nierzadko i dodatkowej konsultacji z dietetykiem. Być może pojawi się też potrzeba zmodyfikowania jadłospisu albo po prostu konieczność ważnej porady dotyczącej odchudzania. Wówczas wiedza i umiejętności dietetyka okażą się nieocenione. Konsument powierzając swoje zdrowie w „ręce” firmy cateringowej chce mieć pewność, że jest pod dobrą opieką. Dietetyk w firmie cateringowej powinien też ściśle współpracować z kucharzem, wskazówki przekazane w trakcie przygotowywania dań są często nieocenione, a wszystko to dla dobra konsumenta.


Podsumowanie

Podsumowując - Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że powinien się zdrowo odżywiać, jednak czasem w ciągłym biegu trudno zrealizować zdrową dietę. Wiele razy jest też tak, że wydaje nam się, że jemy zdrowo, a mimo wszystko pojawiają się niedobory witamin w naszym organizmie lub nawet tu i ówdzie kilka nadprogramowych kilogramów. Warto wówczas rozważyć usługi cateringu dietetycznego, które zarówno zbilansują odpowiednio dietę, jak i wykonają i dostarczą pod wskazany przez Ciebie adres posiłki na cały dzień. To olbrzymia korzyść dla konsumentów, bo często w jednej cenie mają podwójną usługę – profesjonalną dietę oraz jedzenie przygotowane na cały dzień.

Czy mleko jest zdrowe? Dlaczego mleko może szkodzić?

2 minuty czytania19 lutego 2026

Czy mleko jest zdrowe? Dlaczego mleko może szkodzić?

Od pewnego czasu dietetycy, technolodzy żywności, specjaliści medycyny, lekarze toczą ze sobą spór na temat mleka. Jedni popierają zdanie “Pij mleko - będziesz wielki”, drudzy przestrzegają przed konsekwencjami picia mleka - infekcjami, astmą, rakiem. Czy nowe teorie zmienią pogląd na mleko, tak jak zmieniły na jajka (pamiętacie, gdy straszono nas szkodliwością spożywania więcej niż jednego jajka tygodniowo)?


Skład mleka - wartości i składniki odżywcze

Mleko krowie składa się w 87% z wody. Rozkład makroskładników wygląda następująco: 5% stanowi laktoza, czyli cukier mleczny, 3% pełnowartościowe białko oraz od 1,5% do 4% tłuszczów w zależności od rodzaju. Ogólna zawartość składników mineralnych i witamin stanowi 0,9% mleka.


Czy wiesz, że mleko krowie zawiera witaminę D i jest jednym z niewielu jej źródeł. Szklanka mleka pokrywa 22% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę.


Przy opisywaniu składu mleka, trzeba wspomnieć o unikalnych składnikach biologicznie czynnych. Przeczytasz o nich poniżej.


Laktoferyna to białko obecne w siarze, czyli początkowym mleku matki oraz mleku pozostałych ssaków, w tym oczywiście krowy. Wzmacnia układ immunologiczny, ponieważ blokuje rozwój choroby, utrudniając drobnoustrojom przeniknięcie do komórki. Aktywuje też białka odpornościowe NK, które zwalczają patogeny. Warto wspomnieć, że laktoferyna jest odporna na działanie wysokiej temperatury, więc jest obecna w mleku poddanym obróbce cieplnej.


Czy wiesz, że mleko krowie zawiera witaminę D i jest jednym z niewielu jej źródeł. Szklanka mleka pokrywa 22% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę.


Przy opisywaniu składu mleka, trzeba wspomnieć o unikalnych składnikach biologicznie czynnych. Przeczytasz o nich poniżej.


Laktoferyna to białko obecne w siarze, czyli początkowym mleku matki oraz mleku pozostałych ssaków, w tym oczywiście krowy. Wzmacnia układ immunologiczny, ponieważ blokuje rozwój choroby, utrudniając drobnoustrojom przeniknięcie do komórki. Aktywuje też białka odpornościowe NK, które zwalczają patogeny. Warto wspomnieć, że laktoferyna jest odporna na działanie wysokiej temperatury, więc jest obecna w mleku poddanym obróbce cieplnej.

Dlaczego warto jeść strączki

4 minuty czytania19 lutego 2026

Dlaczego warto jeść strączki

Rośliny strączkowe w ostatnim czasie stały się grupą produktów budzącą wiele kontrowersji. Mimo, iż nasi dziadkowie nie wyobrażają sobie tygodnia bez solidnej porcji grochowej czy fasolki po bretońsku - niektórzy ‘będący na diecie’ wystrzegają się w swoim jadłospisie roślin strączkowych. Czy takie obawy mają swoje potwierdzenie w nauce? A może w trosce o zdrowie powinniśmy wrócić do tradycji, zwiększając tym samym spożycie fasoli, grochu czy ciecierzycy?


Z pewnością każdemu z nas fasola i inne strączki kojarzą się z makroskładnikiem jakim jest białko. Słusznie – co prawda nie jest to białko tak dobrze trawione i wykorzystywane przez nasz organizm jak proteiny pozyskane z mięsa, mleka czy jaj – jednak nadal są dobrym źródłem tego makroskładnika. Na pewno nieco „gorszej” jakości białka nie powinny obawiać się osoby, które nie są sportowcami dyscyplin siłowych czy sylwetkowych (choć w ich diecie też powinno być miejsce na wyżej wymienione produkty), w których programie treningowym występuje wiele jednostek treningowych o charakterze oporowym. Żeby było ciekawiej – zwykli śmiertelnicy z pewnością będą czerpać korzyści z zamiany pewnej ilości czerwonego mięsa na białko pochodzenia roślinnego. Potwierdza to duże badanie, w którym osoby spożywające więcej białka roślinnego miały niższe ryzyko śmiertelności, w porównaniu z osobami, w których diecie częściej występowało mięso, czy jaja [1]!


Nie jest to oczywiście jedyna zaleta roślin strączkowych – w swoim składzie mają one dużą zawartość błonnika pokarmowego, który zmniejsza nasze łaknienie, co wydaje się korzystne w procesie redukcji tkanki tłuszczowej. Poza tym, błonnik pokarmowy zmniejsza stężenie cholesterolu i wahania cukru we krwi. Dużą jego część w roślinach strączkowych stanowią prebiotyki – substancje odżywiające mikrobiotę naszego układu pokarmowego, która ma wszechstronny wpływ na nasz organizm!


Wysoki odsetek Polaków znajduje się w grupie ryzyka chorób układu krążenia. Okazuje się, że i w tym aspekcie mogą nam pomóc soczewica ze swoimi koleżankami i kolegą – grochem. Dodatek roślin strączkowych do diety wiąże się z obniżeniem stężenia cholesterolu całkowitego i frakcji LDL na czczo o kolejno 12 i 8 mg/dl [2]. Taka, z pozoru niewielka zmiana przyczyniłaby się w istotny sposób do poprawy zdrowia Polaków.


Kolejną jednostką chorobową, która spędza sen z powiek każdej osobie zbliżającej się do półwiecza swojego żywota jest nowotwór jelita grubego. Dobrze myślisz – osoby spożywające więcej roślin strączkowych mają o 57% niższe ryzyko zachorowania na tą chorobę. Jednak gama nowotworów, którym zapobiega fasola, groch i inne jest o wiele dłuższa. Rośliny strączkowe chronią nas między innymi przed nowotworami żołądka, nerek i górnych dróg oddechowych [3]. W tej sprawie znowu pomocny wydaje się być błonnik pokarmowy, ale i takie substancje jak saponiny, inhibitory proteazy czy kwas fitynowy wykazujące właściwości przeciwnowotworowe. Co do tego ostatniego istnieje wiele kontrowersji. Mimo działania antykancerogennego, kwas fitynowy ogranicza wchłanianie składników mineralnych – głównie żelaza, ale też wapnia, cynku czy miedzi. Należy jednak pamiętać, że produkty, które go dostarczają (w tym przypadku rośliny strączkowe) są bogate w wyżej wymienione pierwiastki, dlatego bilans netto spożywania tych produktów wydaje się być korzystny. Mimo wszystko – jeśli masz skłonność do anemii, wykluczasz z diety produkty mleczne lub Twoja dieta opiera się o produkty przetworzone – przed spożyciem namocz rośliny strączkowe w celu zlikwidowania kwasu fitynowego.


Jak czytamy – włączenie roślin strączkowych do diety jest zabiegiem prozdrowotnym. Dla wielu osób barierą może być długi czas ich obróbki termicznej. Wtedy możemy sięgnąć po produkty pakowane w puszki. Dla wielu taki produkt kojarzy się „niezdrowo” z uwagi na wysoki stopień przetworzenia pokarmów serwowanych w metalowych opakowaniach. W tym przypadku jest zupełnie inaczej, jedyną wadą w porównaniu do niepuszkowanych odpowiedników jest wyższa zawartość soli – dlatego wybierając fasolę konserwową, przed spożyciem wypłuczmy ją pod bieżącą wodą.


Podsumowując, jedzmy strączki! Niekoniecznie jako grochówka na boczku zalana szklanką oleju… O wiele lepiej sprawdzi się danie główne w postaci gotowanej soczewicy z dodatkiem produktów zbożowych, jako dodatek „na szybko” do sałatki, czy pod postacią napoju sojowego lub tofu. Już pół puszki dziennie przyniesie wymierne korzyści!


Źródła:


Song M., Fung TT., Hu FB. i wsp.: Association of Animal and Plant Protein Intake With All-Cause and Cause-Specific Mortality. JAMA Intern Med 2016 Oct 1;176(10):1453-1463

Bazzano L., Thompson A., Tees M., i wsp.: Non-soy legume consumption lowers cholesterol levels: a meta-analysis of randomized controlled trials. Nutr Metab Cardiovasc Dis. 2011;21(2):94–103.

Aune D., De Stefani E., Ronco A. i wsp.: Legume intake and the risk of cancer: a multisite case-control study in Uruguay. Cancer Causes Control 2009 Nov;20(9):1605-15

Dlaczego warto wybrać catering pudełkowy?

5 minut czytania19 lutego 2026

Dlaczego warto wybrać catering pudełkowy?

Catering pudełkowy to coraz bardziej popularny sposób na zdrowe jedzenie. Daje on wiele korzyści, jak oszczędność czasu, zbilansowaną dietę i kontrolę nad kaloriami. Pomaga też zmniejszyć marnowanie jedzenia i jest dobre dla środowiska.


Kluczowe korzyści

Wygodna i zdrowa alternatywa dla gotowania,

Oszczędność czasu dzięki dostawom pod drzwi,

Zbilansowana dieta dopasowana do Twoich preferencji,

Kontrola nad spożywanymi kaloriami i składnikami odżywczymi,

Ekologiczne opakowania i mniejsze marnowanie jedzenia,

Co to jest catering pudełkowy?

Catering pudełkowy to wygodna i zdrowa opcja dla tych, którzy nie gotują samodzielnie. Dostarcza on pełnowartościowe posiłki w praktycznych opakowaniach. To lepsza opcja niż tradycyjny catering, bo oferuje kompleksowe żywienie w jednym miejscu.


Wygodna i zdrowa alternatywa dla gotowania

Osoby, które szukają zdrowej diety, ale nie mają czasu na gotowanie, znajdą tu wsparcie. Każde pudełko zawiera ugotowane dania, które są gotowe do jedzenia. To oszczędza czas i wysiłek, a jednocześnie dba o zdrowie.


Oszczędność czasu dzięki cateringowi pudełkowemu


Wybierając catering pudełkowy, oszczysz cenny czas. Nie trzeba już spędzać godzin na planowanie, zakupy, gotowanie i sprzątanie. Możesz teraz skupić się na ważniejszych sprawach. Zbilansowane posiłki będą gotowe do jedzenia.


Nie musisz planować i przygotowywać posiłków,

Znikają konieczność robienia zakupów i sprzątania kuchni,

Zyskujesz czas na inne ważne sprawy.

Catering pudełkowy to rewolucja w Twoim harmonogramie. Pozwala Ci skupić się na ważnych sprawach.


Zbilansowana dieta pudełkowa

Wybierając catering pudełkowy, masz pewność, że dostarczysz swojemu ciału wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Posiłki są przygotowywane z najlepszych, świeżych produktów. Możesz też dostosować ich skład do swoich preferencji.


Zdrowe posiłki dostosowane do Twoich preferencji

W cateringu pudełkowym możesz wybrać posiłki, które najbardziej Ci smakują. Możesz wybierać między daniami wegetariańskimi, wegańskimi, bezglutenowymi lub specjalistycznymi dietami. Na przykład dietą odchudzającą czy niskowęglowodanową.


Dostawy pod drzwi bez konieczności gotowania

Wygoda cateringu pudełkowego polega na tym, że nie musisz gotować. Nie trzeba kupować, myć naczyń czy sprzątać. Możesz cieszyć się zdrowym posiłkiem, który przychodzi prosto pod Twoje drzwi.


Elastyczne plany i dopasowanie do harmonogramu

Catering pudełkowy jest bardzo elastyczny. Możesz dostosować dostawy do swojego harmonogramu. To pozwala cieszyć się zdrowym odżywianiem, nawet w najpełniejsze dni.


"Catering pudełkowy to idealne rozwiązanie dla zabieganych osób, które cenią sobie wygodę i zdrowe odżywianie."


Catering pudełkowy dostarczy Ci pyszne i zbilansowane posiłki. Nie trzeba poświęcać czasu na gotowanie. To świetna opcja dla zapracowanych, którzy chcą być zdrowi i cieszyć się wygodą.


Kontrola kalorii i składników odżywczych


Jeśli szukasz diety pudełkowej lub zdrowego odżywiania, catering pudełkowy może być idealny. Każde danie jest dokładnie skalkulowane pod względem kalorii i składników odżywczych. To ułatwia monitorowanie diety i osiąganie celów żywieniowych.


Chcesz zobaczyć, jak to działa? Sprawdźmy to bliżej:


Każde pudełko z jedzeniem zawiera informacje o wartości odżywczej. Znajdziesz tam kalorie, makroskładniki i mikroskładniki.

Możesz kontrolować kalorie i makroskładniki, dostosowując je do swoich potrzeb.

W diecie pudełkowej jest dużo różnorodnych dań. Zapewnia to wszystkie potrzebne witaminy i minerały.




Catering pudełkowy pozwala precyzyjnie kontrolować skład posiłków. Pomaga to osiągnąć cele żywieniowe, jak utrata wagi czy budowa mięśni. To świetna opcja zamiast samodzielnego gotowania.


Catering pudełkowy, dieta pudełkowa, oszczędność czasu


Catering pudełkowy i dieta pudełkowa to nowe sposoby na zdrowe jedzenie. Pozwalają one zaoszczędzić czas, bo gotowanie jest już zrobione. Możesz cieszyć się smacznymi posiłkami, nie tracąc na tym czasu.


Catering pudełkowy dostarcza Ci pełnowartościowe posiłki prosto do domu. Nie musisz się martwić o zakupy czy gotowanie. Profesjonalni szefowie kuchni przygotują wszystko za Ciebie.


Dieta pudełkowa pozwala kontrolować kalorie i składniki odżywcze. Każdy posiłek jest zbilansowany i dopasowany do Twoich potrzeb. Dzięki temu możesz jeść zdrowo i utrzymać równowagę w diecie.


Wybierając catering pudełkowy czy dietę pudełkową, zyskasz nie tylko smaczne posiłki. Zyskasz też oszczędności czasu. Nie musisz więcej czasu poświęcać na planowanie i gotowanie.


Zmniejszenie marnowania żywności

Wybierając catering pudełkowy, możesz skutecznie ograniczyć marnowanie żywności. Posiłki dostarczane są w odpowiednich porcjach. To zapobiega nadprodukcji i unika wyrzucania jedzenia.


Catering pudełkowy to oszczędność czasu i pieniędzy. Dodatkowo, pomaga zmniejszyć ilość marnotrawionej żywności. Jest to ważne, bo marnowanie żywności to duże wyzwanie dla naszego społeczeństwa.


Według FAO, na świecie marnuje się około 1,3 miliarda ton jedzenia rocznie. To wpływa na środowisko, ekonomię i bezpieczeństwo żywnościowe.


"Marnowanie żywności to nie tylko nieefektywność. To także marnowanie cennych zasobów jak woda, energia i ziemia. Musimy szukać sposobów na zmniejszenie tego problemu, by zapewnić przyszłość."


Wybierając catering pudełkowy, podejmujesz skuteczny krok. To pomaga zmniejszyć twojego ślad środowiskowy i wspiera zrównoważoną konsumpcję żywnosci.




Zmniejszenie marnowania żywności

Wybierając catering pudełkowy, możesz skutecznie ograniczyć marnowanie żywności. Posiłki dostarczane są w odpowiednich porcjach. To zapobiega nadprodukcji i unika wyrzucania jedzenia.


Według FAO, na świecie marnuje się około 1,3 miliarda ton jedzenia rocznie. To wpływa na środowisko, ekonomię i bezpieczeństwo żywnościowe.


"Marnowanie żywności to nie tylko nieefektywność. To także marnowanie cennych zasobów jak woda, energia i ziemia. Musimy szukać sposobów na zmniejszenie tego problemu, by zapewnić przyszłość."


Wybierając catering pudełkowy, podejmujesz skuteczny krok. To pomaga zmniejszyć twojego ślad środowiskowy i wspiera zrównoważoną konsumpcję żywności.


Oszczędności finansowe

Catering pudełkowy to ekonomiczne rozwiązanie. Jest tańszy niż gotowanie samemu lub jedzenie na mieście. Dzięki niemu, koszty są stałe i nie trzeba płacić za dodatkowe wydatki. Gotowanie samemu to kosztowne. Trzeba kupować produkty, płacić za prąd i czas tracić na gotowanie. Catering pudełkowy oferuje stałą cenę i dostawę zdrowych posiłków.Rezygnując z jedzenia na mieście, oszczędzamy dużo. Catering pudełkowy gwarantuje zdrowe posiłki bez wysokich kosztów.


Podsumowując, catering pudełkowy to świetny sposób na oszczędność czasu i pieniędzy. Jest lepszy niż gotowanie samemu lub jedzenie na mieście.


Ekologi(k)a w branży cateringowej. Czy na pewno chcemy być eko?

5 minut czytania19 lutego 2026

Ekologi(k)a w branży cateringowej. Czy na pewno chcemy być eko?

Polska branża gastronomiczna, podążając za trendami z Zachodu, staje się coraz bardziej eko-friendly. Wszechobecne plastikowe opakowania ustępują powoli miejsca bardziej przyjaznym dla środowiska rozwiązaniom. Zmiana dokonuje się na naszych oczach tu i teraz. Jednak czy na pewno Polacy są gotowi na eko-rewolucję? Czy na pewno Europa i Świat są gotowe na szybkie wyjście z ery plastiku?


Unia Europejska uchwaliła nowe prawo, które wypowiada wojnę nadprodukcji plastiku. Rok 2019 zostanie przez nas zapamiętany jako ten, w którym upowszechniły się w branży cateringowej opakowania biodegradowalne, uważane i reklamowane jako w 100% przyjazne dla środowiska. Tydzień temu Greta Thunberg, nastoletnia eko-aktywistka ze Szwecji, została wybrana człowiekiem roku wg magazynu Time za działania na rzecz walki o środowisko i klimat. Te wszystkie wydarzenia po kolei umacniały nasze przekonanie, że warto napisać kilka zdań o ekologii w kontekście polskiej gastronomii. Jednak ostatecznym „call-to-action” dla nas okazała się wczorajsza rozmowa na czacie z Klientem. Ale po kolei.


Unia Europejska wypowiedziała wojnę plastikowi. Kierunek jak najbardziej słuszny - w końcu wszyscy wiemy jakie opłakane skutki dla naszego środowiska przynoszą wszechobecne odpady z tworzyw sztucznych.


Już od 2021r. z powszechnego użycia powinny zniknąć plastikowe naczynia i sztućce, a także zmora ekologów - plastikowe słomki jednorazówki do napojów. Przełoży się to nie tylko na spadek sprzedaży u producentów plastikowych wyrobów gastronomicznych, ale także wywoła ogromne zmiany u restauratorów i wymusi zmianę przyzwyczajeń u zwykłych konsumentów. A to dopiero początek. Kolejne lata mają przynieść dodatkowe zaostrzenie przepisów.


Bio-plastik z obierków po ziemniakach


Uprzedzając nadchodzące zmiany legislacyjne, ale przede wszystkim wsłuchując się w pro-ekologiczne nastroje społeczne, coraz więcej restauratorów już zaczęło swoją własną walkę z plastikiem. Przykładowo ogólnopolska sieć spaghetterii - „Makarun” proponuje Klientom biodegradowalne miseczki na makaron, a do napojów dodawane są tzw. „żywe słomki”, produkowane z trzciny cukrowej, skrobi kukurydzianej czy… obierków po ziemniakach. Słomka po 6 miesiącach zaczyna się rozkładać, dlatego powinna być wyrzucana do kosza z bioodpadami. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby zakopać ją we własnym ogródku.


Cudownie! … chciałoby się z radością zakrzyczeć. Życie w zgodzie z ekologią nie jest jednak tak proste jakby się mogło wydawać. Oczywiście chwała każdemu, kto podąża w swoim życiu za filozofią less waste i kto świadomie rezygnuje z plastiku, ale…


Nie wszystko eko, co się eko nazywa…


Biodegradowalne opakowania dla gastronomii wytwarzane są zazwyczaj z trzciny cukrowej, ze skrobi kukurydzianej, czasami z pulpy celulozowej, rzadziej z bambusa. Ich największą zaletą jest to, że są kompostowalne, czyli neutralne (a może nawet przyjazne?) dla środowiska. Po kilku miesiącach (od trzech do sześciu, w zależności od surowca) zachodzi ich całkowity rozkład. Teoretycznie niewiele się zatem różnią od skórki po bananie czy ogryzka po jabłku. Tylko teoretycznie, ponieważ mało kto zwraca uwagę, że biodegradowalność materiału nie musi oznaczać przyjazności dla środowiska.


Ograniczenia w produkcji plastiku bezpośrednio wpływają na zwiększone zainteresowanie ekologicznymi substytutami. Jeśli restauratorzy dostaną zakaz używania plastików, to siłą rzeczy będą musieli pakować jedzenie w coś przyjaznego dla środowiska. Gdy wzrośnie popyt musi się z czasem zwiększyć podaż. Zwiększenie podaży oznacza zwiększoną produkcję biodegradowalnych opakowań. Producenci tych opakowań będą potrzebowali coraz to większe ilości surowców, głównie trzciny cukrowej czy celulozy. Oba surowce są zaliczane przez WWF (World Wide Fund for Nature, międzynarodowa, pozarządowa organizacja ekologiczna) do tzw. surowców wrażliwych. A to oznacza, że ich wytworzenie na masową skalę, może się wiązać z koniecznością wycinki milionów hektarów terenów leśnych i zielonych.


Trzcina cukrowa rośnie przede wszystkim w klimacie bardzo ciepłym i bardzo wilgotnym. Głównymi producentami i eksporterami na cały świat są kraje Ameryki Południowej oraz Azji Południowo-Wschodniej. Jeśli w krótkim czasie zapotrzebowanie na produkty z trzciny cukrowej (ale też innych surowców zależnych) zgłosi ponad 500 milionów osób (tyle wynosi populacja Unii Europejskiej, dane za 2018 rok) będziemy mieli nieuniknioną powtórkę z „sukcesu” oleju palmowego, który umiłowany został przez międzynarodowy przemysł spożywczy.


Wydaje się, że jeśli naprawdę chcemy być eko, less waste i żyć w zgodzie z naturą, musimy zmusić się do głębszej refleksji. Skutki natychmiastowej rezygnacji z plastiku na rzecz naturalnych materiałów mogą być katastrofalne w skutkach. Wszyscy prawdopodobnie zgadzamy się co do tego, że plastik powinien zniknąć dla naszego własnego dobra, ale musimy dołożyć wszelkich starań aby się nie okazało, że jeden problem zostanie zastąpiony kolejnym.


Eksperci są obecnie zgodni. Musimy inwestować w ekologię i ekologiczne rozwiązania, jednak wszystko trzeba robić z głową. Idealnego rozwiązania jeszcze nie mamy, ale możemy jako konsumenci wybierać te mniej złe. W tym konkretnym kontekście powinniśmy zwracać uwagę chociażby na pochodzenie surowców i sprawdzać czy posiadają odpowiednie certyfikaty. Obecnie tylko one gwarantują, że produkty, które kupujemy są wytwarzane z surowców pozyskanych w zrównoważony sposób i z odpowiedzialnego źródła. Dla trzciny cukrowej mamy organizację Bonsucro, dla drewna np. FSC Forests for All Forever.


Czy jesteśmy gotowi na bycie eko?


Na chwilę obecną mamy w Polsce ok. 30 firm umożliwiających zakup diety pudełkowej w biodegradowalnym opakowaniu. Biorąc pod uwagę, że wszystkich firm w Polsce jest ok. pół tysiąca, to cały czas mało. Jednak nie od razu Kraków zbudowano. Wierzymy, że pierwsi innowatorzy zmotywują w kolejnych miesiącach całą branżę. Tylko czy ktoś będzie w stanie zmotywować polskich konsumentów?


Opakowania bio są znacznie droższe niż plastik. Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze droższe surowce, po drugie bardziej skomplikowana technologia produkcji, po trzecie przewaga przetargowa producentów. Popyt znacznie przewyższa podaż, więc producenci mogą sobie pozwolić na windowanie cen w górę. Faktem jest, że średnio jedno opakowanie bio jest o ok. 90 groszy droższe w zakupie niż opakowanie plastikowe. Do tego dochodzi różnica w cenie folii do zgrzewu. Podczas gdy folia plastikowa kosztuje 5 groszy lub mniej, to folia bio, kompatybilna z biodegradowalnym pudełkiem to wydatek rzędu od 10 do 20 groszy. Tak więc różnica na jednym opakowaniu wynosi zazwyczaj ponad 1 zł. A gdy do tego weźmiemy pod uwagę, że całodzienny zestaw składa się z 5 dań, to rachunek jest prosty. Za bycie eko trzeba po prostu solidnie dopłacić. 5zł czy 6zł dopłaty ekologicznej stanowi od kilku do kilkunastu procent wartości całodziennego zestawu.


Czy zatem chcemy być eko? Na pewno tak! Ale czy jesteśmy wielowymiarowo gotowi aby być eko?

Dna moczanowa - jaką dietę stosować przy podagrze

9 minut czytania19 lutego 2026

Dna moczanowa - jaką dietę stosować przy podagrze

Dna moczanowa (inaczej nazywana podagrą lub artretyzmem) jest chorobą, która skutecznie utrudnia codzienne funkcjonowanie – szczególnie u osób starszych. Okazuje się, że przy tej jednostce chorobowej oprócz leczenia farmakologicznego można się także wspomóc dietą. Co w takim razie warto jeść przy podagrze, a jakich pokarmów unikać?


Co to jest dna moczanowa?

Podagra jest schorzeniem związanym z nawrotami zapalenia stawów, które powstają poprzez wytrącanie się kryształków moczanu jednosodowego w płynie stawowym, fagocytozą oraz powstawaniem złogów w stawach oraz w innych tkankach i narządach. Dnę moczanową wywołuje głównie zbyt wysoki poziom kwasu moczowego (tzw. hiperurykemia). W zajętych przez chorobę miejscach pojawia się zaczerwienienie, obrzęk i silny ból.


Chorobę można podzielić na kilka etapów:


okresy międzynapadowe,

ostre napady zapalenia stawów,

okres bezobjawowej hiperurykemii,

dnę przewlekłą (tutaj najczęściej dochodzi do uszkodzenia różnych narządów wewnętrznych – głównie choroby nerek i kamicy moczowej).

Objawy dny moczanowej

W tej chorobie występują bardzo charakterystyczne objawy:


ból, zaczerwienienie i obrzęk różnych części ciała,

trudności z poruszaniem się,

nawracające ataki zapalenia stawów,

swędzenie i łuszczenie się skóry wokół stawu,

pojawienie się guzków dnawych (mogą być na narządach wewnętrznych, w okolicy stawów i na małżowinach usznych),

przy ataku dny mogą wystąpić także takie objawy jak dreszcze, gorączka, osłabienie.

Jakie są przyczyny podagry?

Wyróżniamy dwa rodzaje przyczyn:


Hiperurykemia pierwotna – spowodowana przez czynniki genetyczne (np. choroba Lescha-Nyhana), które odpowiadają za nieprawidłowe przetwarzanie puryn w organizmie.

Hiperurykemia wtórna – tutaj powodem są czynniki związane ze stylem życia, jak nadużywanie alkoholu, dieta kiepskiej jakości (szczególnie zbyt duża ilość fruktozy i puryn w diecie), choroby nerek, otyłość, nadmierny wysiłek fizyczny oraz przyjmowanie niektórych leków. Również osoby, które niedawno przeszły jakiś zabieg operacyjny, były odwodnione lub chorują na inne choroby (głównie metaboliczne, tj. dyslipidemia, cukrzyca, nadciśnienie, choroby wieńcowe), są w grupie ryzyka zachorowania.

Jakie badania warto wykonać?

Aby zdiagnozować dnę moczanową, najlepiej wykonać następujące badania:


poziom kwasu moczowego,

morfologia,

CRP,

próby wątrobowe,

parametry nerkowe (eGFR, kreatynina, badanie ogóle moczu),

RTG, które pozwala zlokalizować guzki dnawe, nadżerki, czy zwężenia szczeliny stawowej.

Dna moczanowa a dieta

W leczeniu podagry szczególnym aspektem jest zmiana nawyków żywieniowych. Jednym z najważniejszych wskazań jest wyeliminowanie produktów i potraw zawierających puryny, które są powodem wzrostu poziomu kwasu moczowego we krwi. Obserwuje się, że produkty zawierające wysoką zawartość witaminy C, niskotłuszczowy nabiał, większość warzyw, kakao oraz herbata są produktami, które zmniejszają odkładanie się złogów z kryształów moczanu sodu. Przyjmuje się, że optymalna podaż składników odżywczych w diecie osoby zmagającej się z podagrą powinna utrzymywać się na poziomie:



15-20% białka,

30% tłuszczów,

50-55% węglowodanów.

Powyższy bilans makroskładników powinien być rozłożony na 4 do 5 posiłków w ciągu dnia, przy czym ostatni z nich powinien być spożyty nie później niż 2-3 godziny przed snem. Jest to o tyle istotne, ponieważ zatrzymywanie kwasu moczowego nasila się przede wszystkim w nocy. Warto, aby dieta na podagrę znacząco ograniczała mięso i jego pochodne ze względu na wysoką zawartość puryn. Jeśli nie wyobrażamy sobie jednak codziennego jadłospisu bez produktów mięsnych, pamiętajmy, aby gotować mięso w sporej ilości wody, co pozwala na uwolnienie większości puryn w nim zawartych. Nie zaleca się spożywania potraw smażonych na głębokim tłuszczu, a sama dieta powinna być jak najbardziej urozmaicona, aby mieć pewność, że jesteśmy w stanie dostarczyć choremu organizmowi wszystkich cennych witamin i składników mineralnych.



Ogólne zalecenia w leczeniu podagry poprzez dietę można sprowadzić do następującej pigułki informacyjnej:


Pijmy wywary i dużo płynów. Wywary mogą być sporządzane jedynie na bazie jarzyn, a osoby, które cierpią na podagrę powinny spożywać dużą ilość płynów. Zaleca się dziennie pić nawet do 3 litrów wody, słabych herbat, niesłodzonych rozcieńczonych soków.

W diecie przy podagrze mile widziane są kasze, ryż i makarony, a także orzechy i grzyby.

Produkty spożywcze, które podlegają obowiązkowemu ograniczeniu w diecie to: mięso, podroby, wywary i buliony mięsne, szproty, sardynki, tuńczyk, śledzie, dorsz, łosoś, makrela, owoce morza, konserwy, słodzone napoje oraz soki owocowe, miód, ksylitol, erytrytol, nasiona roślin strączkowych, szpinak.

Alkohol i papierosy mogą nasilać objawy choroby, dlatego należy je wykluczyć z diety.

Zalecaną techniką obróbki termicznej jest gotowanie. Unikajmy smażenia, pieczenia oraz duszenia.

Najlepiej postawić na dietę jak najmniej przetworzoną, pełną naturalnych produktów. Z menu wyrzucamy wysoko przetworzone jedzenie, fast-foody, cukier i tłuszcze trans.

W diecie powinna się znaleźć odpowiednia ilość węglowodanów, które ułatwiają usuwanie kwasu moczowego. Warto się oprzeć głównie o warzywa – dostarczą błonnika, witamin i antyoksydantów, które działają silnie przeciwzapalnie.

Należy uwzględnić odpowiednią ilość warzyw, owoców, mleka i przetworów mlecznych oraz olejów roślinnych i ryb (z wyjątkiem tych, które warto wykluczyć).

Warto ograniczyć ostre przyprawy, takie jak chili czy pieprz cayenne, a wprowadzić takie o działaniu przeciwzapalnym (kurkuma, imbir, cynamon).

Należy dążyć do uzyskania (lub utrzymania) prawidłowej masy ciała. Unikajmy jednak głodówek i szybkich sposobów odchudzania.

Nie należy wykonywać intensywnych ćwiczeń fizycznych.

wiśnie jako przekąska zalecana przy dnie moczanowej


Dna moczanowa – co jeść, a czego unikać?

Przy zdiagnozowaniu podagry można jeść większość produktów spożywczych. Jednak są również takie, które warto wyeliminować ze względu na znaczne ryzyko wzrostu stężenia kwasu moczowego we krwi. Dietoterapia dny moczanowej opiera się na skomponowaniu takiej diety, która pozwoli utrzymać w ryzach poziom kwasu moczowego, dzięki czemu zapobiegamy kolejnym atakom choroby.



Produkty spożywcze, które można jeść w diecie przy podagrze:


odtłuszczone mleko,

niskotłuszczowe produkty mleczne,

kawa i kawa bezkofeinowa,

warzywa (papryka, bakłażany, ogórki, marchew, roszponka, kapusta, kalarepa, rzodkiewki, ziemniaki, pomidory, cukinie, kalafior, seler, cebula, szparagi),

owoce (gruszki, jabłka, wiśnie, ananas, kiwi, truskawki, śliwki, pomarańcze, banany, czereśnie),

kasze,

makarony,

jaja,

orzechy.

Produkty spożywcze, które można jeść w ograniczonej ilości w diecie przy podagrze:


parówki, wędliny, kiełbasy,

nasiona roślin strączkowych (ciecierzyca, soja, fasola, groszek zielony),

mięso (jagnięcina, wołowina, drób, dziczyzna, wieprzowina),

niektóre ryby (dorsz, mintaj, sandacz),

szpinak,

grzyby,

czekolada,

kukurydza.

Produkty spożywcze, które nie są zalecane w diecie przy podagrze:


podroby (serca, wątróbki, ozorki, nerki),

owoce morza,

wywary i buliony z mięs,

konserwy,

ikra,

galarety mięsne,

ryby i przetwory z ryb.

Dna moczanowa, a dieta cytrynowa

W ostatnim czasie można było natrafić na informacje, jakoby pozytywne efekty w leczeniu podagry zawdzięcza się tzw. diecie cytrynowej. Wynika to w głównej mierze z tego, że sok z cytryny zawiera dużą ilość witamin C, A, E, a także witamin z grupy B oraz magnez, potas, magnez, sód, jod, chlor, żelazo, wapń (co jest korzystne przy dnie moczanowej). Zgodnie z zaleceniami należy wypijać każdego dnia o poranku szklankę wody z sokiem z cytryny. Mówi się także o wprowadzeniu intensywnej 10-dniowej kuracji wykorzystującej w diecie sporą ilość cytryn. Kuracja taka nie jest jednak w żaden sposób potwierdzona rzetelnymi badaniami, a fakt, że być może dieta cytrynowa pomogła kilku osobom, nie oznacza, że takie wnioski można ekstrapolować na wszystkich chorych na całym świecie. Obecnie jedyną słuszną i powszechnie akceptowalną przez środowiska medyczne i dietetyczne metodą pomocy osobom ze zdiagnozowaną podagrą jest stosowanie diety niskopurynowej.


Optymalna dieta na podagrę, czyli dieta niskopurynowa

Dietą optymalną w podagrze jest dieta niskopurynowa. Polega ona po pierwsze na spożywaniu produktów z niską zawartością puryn (i przez analogię unikanie składników bogatych w puryny), a po drugie – co równie istotne, a niestety często przez dietetyków pomijane – takich produktów, które zwiększają wydalanie kwasu moczowego z organizmu.


Dna moczanowa: tabela produktów zalecanych i niezalecanych

Produkty


Zalecane


Niezalecane


Mięso i przetwory


W ograniczonych ilościach: wołowina, drób, wieprzowina – chude części


Wędliny, wywary mięsne, podroby, konserwy, galarety, dziczyzna


Produkty zbożowe


Pieczywo razowe, płatki owsiane, otręby, ryż brązowy, kasza jaglana i gryczana, makaron razowy, kasza pęczak


Jasne pieczywo, pieczywo i wyroby cukiernicze


Ryby i owoce morza


Dorsz, mintaj, sandacz


Owoce morza, ryby wędzone, konserwy, galarety, szproty, śledzie, sardynki


Zupy


Zupy na wywarach warzywnych


Zupy na wywarach kostnych i mięsnych, esencjonalne buliony, zupy zabielane i z mąką, galarety mięsne i rybne


Nabiał i jaja


Niskotłuszczowe jogurty, kefir, maślanka, chudy ser twarogowy, białka jaj


Tłuste sery twarogowe, ser żółty, ser topiony i pleśniowy, mascarpone


Tłuszcze


Oleje roślinne, orzechy, nasiona, pestki słonecznika i dyni


Masło, słonina i smalec


Owoce i warzywa


Prawie wszystkie


Rośliny strączkowe, fasola szparagowa, kalafior, kukurydza, szczaw, szpinak, chrzan, brukselka, groszek, kukurydza, papryka, por, grzyby, warzywa konserwowe, rabarbar, owoce kandyzowane


Napoje


Woda źródlana, mineralna, kawa, herbata, soki warzywne, owocowe bez cukru, herbatki ziołowe i owocowe


Alkohol


Inne


Wino, miód, dżemy – w ograniczonych ilościach


Kakao, marynaty, ostre przyprawy


Dieta niskopurynowa – przykładowy jadłospis

Przykładowy jadłospis w diecie 4-posiłkowej zalecany przez dietetyków klinicznych przy podagrze:



Śniadanie: Jaglanka à la szarlotka z rodzynkami, cynamonem i orzechami włoskimi


II śniadanie: Kanapki z jajkiem na twardo, rukolą, ogórkiem i papryką


Obiad: Grillowana (lub gotowana) pierś z kurczaka z ryżem i gotowanym kalafiorem


Kolacja: Krem z brokuła z prażonym słonecznikiem


Przepisy przy niskopurynowej diecie na podagrę

Krem z brokuła z prażonym słonecznikiem


Składniki:


500 ml wywaru jarzynowego,

1 brokuł,

1 cebula,

1 ząbek czosnku,

1 łyżeczka oleju rzepakowego,

1 łyżka niskotłuszczowego jogurtu,

słonecznik,

sól, pieprz.

Przygotowanie:


Cebulę oraz czosnek obierz i pokrój w kostkę. W garnku umieść olej. Dodaj czosnek i cebulę, podsmaż. Dodaj umyte brokuły. Wlej wywar jarzynowy, dopraw solą i pieprzem. Przed zmiksowaniem zupy dodaj jogurt naturalny. Zmiksuj zupę na gładko. Słonecznik podpraż na suchej patelni i posyp gotowy krem przed podaniem.


Hummus w diecie niskopurynowej

Składniki:


200 g ciecierzycy,

2 łyżki oliwy z oliwek,

2 łyżki sezamu,

2 ząbki czosnku,

sól.

Przygotowanie:


Ugotowaną ciecierzycę zmiksuj z oliwą, sezamem i czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Jeśli pasta wyjdzie za gęsta, dodaj zimnej wody i ponownie zmiksuj.


Suplementacja przy dnie moczanowej

Przy terapii dny moczanowej warto wprowadzić suplementację witaminy C, D, magnezu, omega 3, witamin z gr B – sprawią one, że zmniejszy się stan zapalny w organizmie i wspomogą pracę wątroby czy nerek. Świetnie sprawdza się także czarci pazur – adaptogen, który łagodzi bóle stawów.



Każdy jest indywidualnym przypadkiem, dlatego warto zacząć od ogólnych zaleceń, jednak docelowo dieta może się różnić, ponieważ nie ma jednego słusznego sposobu dietoterapii dny moczanowej. Wszystko zależy od danej osoby – jej preferencji smakowych, nawyków żywieniowych, możliwości metabolicznych i innych towarzyszących chorób. Przedstawione wyżej zasady powinny być punktem wyjścia do poszukiwania własnego stylu żywieniowego, który sprawdzi się w terapii dny moczanowej.

Ekspert prawny o obowiązkach cateringów dietetycznych

5 minut czytania19 lutego 2026

Ekspert prawny o obowiązkach cateringów dietetycznych

Co do jednego właściciele cateringów dietetycznych są zazwyczaj zgodni – prowadzenie tego biznesu to ciężka praca, wiążąca się z licznymi obowiązkami. Trzeba mieć ciekawą ofertę, różnorodne diety, smaczne posiłki, przystępną cenę, odpowiednie oprogramowanie do zarządzania, do tego należy liczyć się z kontrolami sanepidu czy fiskusa. Na końcu czeka jednak zadowolony klient, który o swoich wrażeniach chętnie opowiada znajomym i rodzinie. „Takie sytuacje cieszą najbardziej – mówi jeden z właścicieli warszawskich cateringów – dzięki zadowolonemu klientowi zyskujemy 3-4 kolejnych. Taka reklama jest bezcenna”. Wycenić można natomiast cały rynek cateringów dietetycznych – w kolejnym roku w Polsce ma on osiągnąć wartość 1 miliarda złotych. O jakich innych wymaganiach na tym rynku muszą pamiętać firmy oferujące diety pudełkowe?


Obowiązki prawne w cateringu dietetycznym

Eksperci są zgodni: catering dietetyczny, choć jest młodym segmentem branży gastronomicznej, został już szczegółowo uregulowany prawnie w przepisach europejskich i krajowych. Podstawowym aktem prawnym, który obowiązuje w całej Unii Europejskiej jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Znajdziemy tam między innymi szczegółowe informacje dotyczące znakowania pudełek. „Etykiety powinny być czytelne – rozporządzenie określa minimalną wielkość czcionki, nie mogą też konsumenta wprowadzać w błąd” – mówi radca prawny Anna Zięba. „Na etykiecie musi znaleźć się informacja o wartości odżywczej produktu, czyli zawartości węglowodanów, w tym cukrów, tłuszczów, w tym kwasów nasyconych, białka i soli oraz wartości energetycznej. Dane te muszą być rzetelne i odpowiednio wyliczone, nie tylko ze względu na skuteczność diety dla klienta, ale również ze względu na prowadzone w tym zakresie przez państwowe jednostki kontrole. Szczególnie ważne jest informowanie konsumenta o alergenach, które znajdują się lub mogą znajdować w produkcie. Ten problem zdrowotny dotyczy coraz większej grupy osób, a brak wspomnianej informacji żywieniowej, to realne zagrożenie zdrowia i życia człowieka”.


Dlaczego zatem producenci tak rzadko decydują się na etykietowanie pudełek? Najprawdopodobniej wynika to z niskiej świadomości prawnej. Wymóg ten wszedł w życie nieco później (tj. 13 grudnia 2016 roku) niż reszta rozporządzenia nr 1169/2011. Część cateringów nie zdaje sobie sprawy, że wspomniana regulacja prawna odnosi się również do nich. To błąd, który może sporo kosztować. „Sankcjami za brak odpowiedniego znakowania żywności są zazwyczaj kary pieniężne, choć mogą to być również instrumenty w postaci nakazów np. podjęcia określonego działania, dostosowania zakładu do zaleceń pokontrolnych, czy też zakazy określonych praktyk podejmowanych przez przedsiębiorców. Kontrole w tym zakresie mogą sprawować różne państwowe jednostki od Inspekcji Handlowej, przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolnych i Spożywczych po sanepid, czyli Państwową Inspekcję Sanitarną. Kontroli oczywiście podlega nie tylko właściwe znakowanie żywności, ale również jakość posiłków, sposób przygotowania i przechowywania”. Innym, często bagatelizowanym obowiązkiem prawnym, jest dołączanie dowodu zakupu do wysyłanego zamówienia. Co do zasady z kas fiskalnych korzystać muszą wszyscy przedsiębiorcy, choć są pewne wyjątki. Czy zaliczają się do nich cateringi dietetyczne?


„Krąg podmiotów zwolnionych ze stosowania kas fiskalnych określony jest w rozporządzeniu Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Choć firmy cateringowe próbują klasyfikować swoją działalność jako dostawa gotowych towarów (gastronomicznych) w systemie wysyłkowym, to faktycznie świadczą usługi przygotowania i dostarczania żywności dla odbiorców zewnętrznych (katering). Takie jest stanowisko Ministerstwa Finansów i paragon musi być drukowany. Nawet jeśli dostawa towarów miałaby być zwolniona z takiego obowiązku, to wyłącznie, kiedy prowadzona jest przez pocztę czy zewnętrzne firmy kurierskie, a nie własny dowóz paczek. Niewydanie dowodu zakupu konsumentowi grozi karą grzywny do 180 stawek dziennych, a z racji rosnącej płacy minimalnej – rosną też kary. W praktyce od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych, w zależności od zarobków sprawcy, jego sytuacji majątkowej , osobistej czy rodzinnej”.


Jak w praktyce realizować obowiązki prawne w cateringu dietetycznym?

Jak więc widać, prowadzenie cateringu to szereg obowiązków prawnych, które muszą być spełnione. Rosnąca liczba firm proponujących diety pudełkowe i coraz bardziej różnorodna oferta, to niewątpliwie bardzo korzystna sytuacja dla konsumentów, którzy dzięki porównywarce Cateromarket mogą w kilku kliknięciach przejrzeć te oferty i zamówić interesującą ich dietę. Warto zwrócić uwagę, że rosną nie tylko wymagania klientów, ale również ich świadomość żywieniowa i prawna. Dzisiejszy konsument chce i powinien otrzymywać pełne informacje o kupowanych produktach, dlatego tak ważne jest ich odpowiednie znakowanie. Catering niespełniający opisanych wyżej wymagań naraża się na szereg przykrych konsekwencji. Od kar grzywny nakładanych przez organy kontroli, przez odpowiedzialność odszkodowawczą w razie uszczerbku na zdrowiu wynikającego np. z braku informacji o alergenach, po utratę klienta i dobrej opinii, na którą firma tak ciężko pracowała. Należy też pamiętać, że zmieniające się prawo kładzie większy nacisk na ochronę konsumenta, jako słabszej strony w relacji z przedsiębiorcą. Doskonale widać to po zapadających wyrokach i liczbie skarg, jakie wpływają do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dlatego tak istotne jest dbanie o wszystkie szczegóły prowadzonej działalności. Na rynku dostępne są już nowoczesne narzędzia służące zarządzaniu firmą cateringową, takie jak program Kcalmar Catering. System ten pozwala na podstawie złożonych przez klientów zamówień (na stronie czy w programie) automatycznie generować etykiety żywieniowe (w oparciu o rzetelne bazy danych np. z Instytutu Żywności i Żywienia). Z poziomu programu Kcalmar Catering możemy błyskawicznie zmieniać produkty czy potrawy w dietach dostępnych w ofercie, przeliczać ich kaloryczności i w ten sposób dokładne bilansować jadłospisy w różnych wariantach. Na podstawie zamówień generowane są wygodne raporty na kuchnię, rozdzielnię, pakownię, dla dostawców czy osób zarządzających magazynem. Oczywiście program automatycznie tworzy etykiety na paczki i pudełka, zgodne z liczbą złożonych zamówień. Jak więc widać, rynek rozwiązań IT na bieżąco dostosowuje się do wymagań stawianych wobec cateringów dietetycznych, a te w odpowiedzi na wymagania konsumentów muszą oferować towary bezpieczne i właściwie oznakowane.

Fit fast food - 7 przepisów na zdrowy fast food

7 minut czytania19 lutego 2026

Fit fast food - 7 przepisów na zdrowy fast food

Dania fast-food to wróg numer jeden zdrowej diety. Skąd się wzięło to powszechne przekonanie? Częste i nawykowe spożywanie tego typu potraw grozi otyłością oraz licznymi chorobami. Niestety, ich smak bywa dla nas bardzo kuszący. To czyni je jedną z głównych przeszkód, na drodze do osiągnięcia szczupłej sylwetki i lepszego samopoczucia. Czy będąc na diecie koniecznie musimy z nich rezygnować? A może istnieje zdrowsza alternatywa dla dań popularnej sieciówki, która zadowoli nasze kubki smakowe?


Dlaczego należy unikać dań fast-food?

Pewnie większość z nas, zdaje sobie sprawę, żeby trzymać się z daleka od fast foodów. Nie znajdziemy raczej dietetyka, który stwierdziłby, że ich spożywanie może polepszyć nasz stan zdrowia. Pozostaje jednak pytanie – co czyni fast-food niezdrowym? Po pierwsze, są one źródłem, tzw. „pustych kalorii”. Oznacza to, że zwiększają kaloryczność diety, nie dostarczając w zamian, żadnych wartościowych składników odżywczych. Nie wzbogacają naszego jadłospisu ani w witaminy, ani składniki mineralne, błonnik pokarmowy czy polifenole. Zawierają wiele składników o negatywnym wpływie na zdrowie. Przypomnij sobie o nich, za każdym razem, gdy zobaczysz piękne zdjęcia popularnych dań fast foodów.


Nasycone kwasy tłuszczowe

Nadmiar nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie, może działać prozapalnie. Co więcej, wielkość ich spożycia, ma duży wpływ na stężenie cholesterolu we krwi. Jego zbyt duża ilość, przyspiesza proces powstawania zmian miażdżycowych w tętnicach. A to, w krótkim czasie może doprowadzić do zawału serca. Dzienny limit spożycia tego typu kwasów, określony jest do 10% energii z kwasów tłuszczowych ogółem. Jest to ok. 22 g, dla osoby dorosłej, której dzienne zapotrzebowanie wynosi 2000 kalorii.


Kwasy tłuszczowe trans

Ich głównym źródłem są produkty o wysokim stopniu przetworzenia. Są one obecne także w margarynie, daniach instant, w lodach czy w ciastku z kremem z cukierni. Dlatego łatwo przekroczyć dopuszczalny limit spożycia, który wynosi maksymalnie 2% dziennego zapotrzebowania na kalorie. Ich nadmierne spożycie może prowadzić do rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego, a także nowotworów.


Sód

Jest to pierwiastek, który odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu. Mimo wszystko, jego nadmiar w diecie może być dla nas niebezpieczny. Zbyt duże ilości sodu prowadzą do większego pobrania i retencji wody w organizmie, co może skutkować pojawieniem się obrzęków (szczególnie u osób z upośledzoną funkcją nerek). Nadmiar sodu w diecie jest również niewskazany ze względu na profilaktykę i leczenie nadciśnienia tętniczego.


Sztuczne dodatki do żywności

Dania fast-food bardzo często kuszą nas nie tylko swoim smakiem, ale także wyglądem (np. intensywną barwą, określoną teksturą) czy intensywnym zapachem. Część z tych właściwości jest możliwa do uzyskania wyłącznie przy zastosowaniu sztucznych dodatków do żywności. Jednym z najczęściej stosowanych jest glutaminian sodu (E621). To najpopularniejszy wzmacniacz smaku. Skutkiem ubocznym spożywania produktów bogatych w E621 mogą być, m.in. bóle głowy. Innym dodatkiem do żywności, który występuje w daniach fast-food jest, np. azotyn sodu (E250). Jest to środek konserwujący, którego celem jest dłuższe zachowanie świeżości i jednoczesne wzmocnienie koloru produktów mięsnych (np. bekonu, szynki). Jest to związek, który przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) został zaklasyfikowany jako potencjalnie rakotwórczy.


Zdrowsza alternatywa dla dań fast-food

W dzisiejszych czasach rośnie świadomość na temat tego, jak ważną rolę odgrywa zdrowe odżywianie. Niestety, na drodze do pielęgnowania właściwych nawyków żywieniowych może stanąć nam coraz szerszy i bardziej kuszący asortyment dań fast-food. Dobra wiadomość jest taka, że równocześnie pojawia się też coraz więcej alternatyw dla tego typu produktów. Możemy znaleźć je na półkach sklepowych, a także przygotować samodzielnie w domu.


Fit fast food #1: frytki w zdrowej wersji

Jedną z propozycji mogą być frytki w wersji fit. Są one szybkie w przygotowaniu i mają mało tłuszczu. Kolejnym plusem jest fakt, że w przeciwieństwie do swoich odpowiedników z lokalów, serwujących dania fast-food, mogą wzbogacić nasz jadłospis w cenne składniki. Znasz frytki z ciecierzycy czy frytki z warzyw takich jak marchew, buraki, bataty czy cukinia? Są bogate w błonnik pokarmowy, beta-karoten, witaminę C czy żelazo.


Jak przygotować takie frytki? Wystarczy obrać i pokroić nasze ulubione warzywa, obtoczyć je w niewielkiej ilości oliwy z oliwek wymieszanej z przyprawami i upiec w piekarniku! Pamiętajmy, że ważne są również dodatki. Nie należy podawać frytek w wersji fit z tłustymi, sklepowymi sosami czy majonezem. Lepiej będzie jeśli przygotujemy domowy sos (np. na bazie jogurtu, czosnku, ulubionych przypraw).


Fit fast food #2: Odchudzone burgery

Nie tylko frytki, ale także nasze ulubione burgery mogą być przygotowane w zdrowszej wersji. Wystarczy, że do nich zrobienia użyjemy pełnoziarnistego pieczywa i dużej ilości warzyw (np. sałata, pomidory, ogórki kiszone). Zamiast tłustych gatunków mięs wybierajmy te o mniejszej zawartości tłuszczu (np. indyk, kurczak). Dla osób, które stosują dietę wegetariańską dobrą alternatywą będzie zrobienie burgera, np. z dodatkiem tofu, falafela czy „kotleta” z buraka i kaszy jaglanej.


Nie masz czasu na zdrowego gotowanie? Sprawdź ofertę cateringów dietetycznych, które zrobią to za ciebie!


Fit fast food #3: Pełnoziarnista pizza z dużą ilością warzyw

Uwielbiasz pizzę? Spróbuj koniecznie tej wersji fit. Po pierwsze, postaw na mąkę pełnoziarnistą. Węglowodany złożone na dłużej zaspokoją apetyt. Na popularności zyskują ciasta na pizzę przygotowane z warzyw, takich jak kalafior czy batat. Niektóre da się przygotować bez pieczenia. Prawdziwy fit fast food!


Żeby pizza mogła być nazwana daniem fit musimy zadbać również o to, aby na ciasto nałożyć odpowiednie składniki. Jakie składniki sprawdzą się najlepiej? Domowy sos pomidorowy, duża ilość warzyw (np. papryka, cukinia, bakłażan) i chude gatunki mięs. Jako ser, wybierz mozzarellę light. Dodatkowo fit pizzę warto posypać sporą ilością rukoli, pietruszki, roszponki czy świeżej bazylii.


Sprawdź przepisy na pyszne dania z rukolą!


Jeśli stosujesz dietę bezglutenową możesz zrobić ciasto, np. z mieszanki mąk bezglutenowych (z nasion roślin strączkowych, ryżu, tapioki). Znajdziesz je w popularnej drogerii.


Fit fast food #4: Zdrowe tortille

Pomysł na zdrową tortillę? Wykorzystaj do tego ryby! Opakuj wędzonego łososia plackiem i wypełnij garścią rukoli, słupkami z ogórka zielonego i marchewki, a na koniec posyp pestkami dyni. Zamiast sosu majonezowego, posmaruj tortillę kremowym serkiem typu Philadelphia.


Fit fast food #5: Smaczna zapiekanka

Chcesz odtworzyć smak chrupiącej bułki z budki z zapiekankami? Co powiesz na fit wersję, która zadowoli nawet największego fana fast foodów!


Wybierz pełnoziarnistą półbagietkę. Koniecznie musi być świeża. Przekrój na pół i skrop oliwą. Nałóż mozzarellę light lub kilka plastrów sera mierzwionego. Przez to, że jest bardzo cienki, daje wrażenie sporej ilości, a wcale nie dostarcza wielu kalorii. Następnie połóż plastry chudej szynki i plastry pieczarek. Pamiętaj o posypaniu ziołami prowansalskimi dla zaostrzenia apetytu. Sosy nałóż dopiero po upieczeniu. Idealnie sprawdzi się passata pomidorowa.


Podsumowując, jest wiele sposobów na to, aby zamienić najbardziej kaloryczne i klasyczne dania kuchni fast food w fit fast food. Przygotujesz go w domu, przy użyciu prostych składników. Najważniejsze, aby zmienić nawyki żywieniowe i nie nadużywać jedzenia szybkich posiłków kupionych w popularnych sieciówkach.


Fit fast food #6 Mac & cheese

Ogromna ilość ciągnącego sera obtoczonego w pełnotłustej śmietance z makaronem. To nie może być fit! Czy istnieje zdrowsza wersja popularnego dania mac & cheesee? Tak! Wystarczy, że do oryginalnego przepisu dodasz zielone warzywa. Mogą to być brokuły albo szpinak. Idealnie komponują się z makaronem w śmietanie. Zadbaj też o źródło białka. Dorzuć chude mięso np. kurczaka lub indyka, a twoje danie stanie się bogate w wartości odżywcze. Dla zaawansowanych w kuchni, polecam użyć makaronu mac & cheesee jedynie jako dodatek do pełnowartościowego posiłku. Jeśli masz ogromną ochotę na to danie, nałóż je na talerz jako źródło węglowodanów. Dobierz do tego sałatkę i mięso. To naprawdę smaczny kompromis.


Fit fast food #7 Fish & chips

Kultowe dania z wysp brytyjskich nie należą do lekkiej kuchni. Mimo to wybornie smakują i wręcz uzależniają. A to wszystko przez dużą zawartość tłuszczu, który wypełnia kubki smakowe i nadaje potrawom smak. Ryby to jedno ze zdrowszych produktów, dlatego jeśli uwielbiasz fish & chips, sprawdź jak przyrządzić je w o wiele zdrowszy sposób.


Po pierwsze, jako panierki użyj pokruszonych płatków kukurydzianych lub płatków migdałów. Kolejną zdrowszą zamianą, będzie sposób przyrządzenia. Filety rybne po obtoczoniu w jajku i fit panierce, wstaw do piekarnika. Możesz je spryskać odrobiną oleju, aby się ładnie zarumieniły i były jeszcze bardziej chrupiące. Jako dodatek, dołóż frytki z różnych warzyw, o których pisaliśmy wcześniej. Nie zapomnij o kolorowej sałatce, która uczyni to danie jeszcze bardziej fit!



Podsumowując, jest wiele sposobów na to, aby zamienić najbardziej kaloryczne i klasyczne dania kuchni fast food w fit fast food. Przygotujesz go w domu, przy użyciu prostych składników. Najważniejsze, aby zmienić nawyki żywieniowe i nie nadużywać jedzenia szybkich posiłków kupionych w popularnych sieciówkach.

Filozofia less waste w cateringu dietetycznym

3 minuty czytania19 lutego 2026

Filozofia less waste w cateringu dietetycznym

Nadprodukcja plastiku to problem, który przybiera na sile z każdym rokiem. Dotyczy zarówno krajów rozwiniętych, jak i rozwijających się. Obok przemysłowej hodowli bydła czy zanieczyszczeń transportowych to prawdopodobnie jeden z trzech najbardziej kluczowych problemów dla naszego środowiska. Wojna z plastikiem – jak się okazuje – to nie jest wyłącznie domena ekologów. Coraz więcej świadomych konsumentów poszukuje w codziennym życiu rozwiązań zahaczających o filozofię „less waste”, a w skrajnych przypadkach dążących do „zero waste”.


Filozofia less waste

Coraz większa chęć dbania o środowisko naturalne poprzez redukcję produkowanych śmieci nie dziwi. Wystarczy obejrzeć dosłownie kilka zdjęć w Internecie aby ruszyło nas sumienie i abyśmy się zastanowili czy faktycznie styl życia jaki obraliśmy jest tym właściwym dla nas, dla przyszłych pokoleń, dla otaczającego nas świata.


Less waste w dosłownym tłumaczeniu oznacza mniej śmieci lub mniej marnotrawstwa. Natomiast w przełożeniu na filozofię życiową, oznacza to aby żyć świadomie i generować jak najmniej odpadów - a tym samym nie przyczyniać się do zachodzących negatywnych zmian na ziemi.


Zero waste, poprzez analogię, oznacza całkowity brak śmieci lub zero marnotrawstwa. Filozofia choć szlachetna, to niestety raczej utopijna. Śmieci z naszego życia całkowicie nie wyeliminujemy. Nawet jeśli byśmy bardzo chcieli zastąpić produkty jednorazowe tymi wielokrotnego użytku, to po pewnym czasie prawdopodobnie byśmy zwariowali. O ile chodzenie na zakupy z własną materiałową torbą, nieprzyjmowanie ulotek reklamowych czy zrezygnowanie z kolejnej plastikowej słomki w barze są raczej mało problematyczne, o tyle kupowanie ubrań wyłącznie w lumpeksach czy wyeliminowanie większości kosmetyków, a nawet płatków kosmetycznych z łazienki może być na co dzień bardzo uciążliwe i koniec końców zrazić do filozofii zero waste.


Less waste w branży cateringowej

Konsumenci mają ogromny wpływ na producentów i sprzedawców, a tym samym na ilość produkowanego i zużywanego plastiku. W Berlinie powstało już kilka sklepów całkowicie bezodpadowych (podoba nam się nazwa jednego z nich – „oryginalnie niezapakowane”); brytyjskie oddziały Aldi i Lidla rezygnują z plastików na działach owoców i warzyw, co ma pozwolić na zredukowanie plastikowych śmieci o prawie 300 ton rocznie. Podobne trendy, choć na mniejszą skalę dostrzegane są także w innych sieciach handlowych.


Bardzo nieśmiało podobny trend wkracza na polski rynek cateringów dietetycznych i diet pudełkowych. Częściej niż by się mogło wydawać, dostajemy zapytania na naszą skrzynkę kontaktową o polecenie firmy cateringowej, która nie dostarcza jedzenia w plastikowych pudełkach. Coraz więcej osób pisze do nas, że świadomie wybrali życie bez plastiku i szukają firmy cateringowej, która nie tylko ich nakarmi, ale także pomoże w dbaniu o środowisko. Z przykrością odpowiadaliśmy za każdym razem, że takich firm niestety nie ma. Jest co prawda firma Macro Bios Bar, która serwuje obiady w zwrotnych termosach (to już coś!), natomiast śniadania i kolacje pozostają w plastikowych opakowaniach.


Natomiast bardzo niedawno, ku naszemu zaskoczeniu i uciesze, catering dietetyczny Jarmuż zaproponował swoim Klientom rozwiązanie absolutnie przełomowe w branży. Wszystkie posiłki dostarczane są pod drzwi w torbie termicznej, a w niej wysokiej jakości, solidne szklane pojemniki wielokrotnego użytku. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie przetestowali takiego rozwiązania :)


Zalety szklanych opakowań:

jesteśmy eko-friendly;

pojemniki można wkładać do kuchenek mikrofalowych i do piekarników (mówcie co chcecie, ale my nawet mimo zapewnień producentów nie odważymy się wsadzić plastikowych opakowań do mikrofali);

jesteśmy eko-friendly !! :)

Wady szklanych opakowań:

trzeba zmywać pojemniki (minus do wygody, minus do zużycia wody);

torba termiczna ze szkłem jest dużo cięższa (jak ktoś podróżuje komunikacją miejską lub rowerem może to dotkliwie odczuć);

trzeba pamiętać, że są to pojemniki zwrotne i należy je codziennie zwracać kurierowi.

A co Wy myślicie? Czy dobry uczynek względem środowiska jest Wam w stanie zrekompensować wszystkie wady takiego rozwiązania?

Store download button (4).png

Szybciej, prościej, lepiej z nową aplikacją!

Grafika mob.png